Głodny? Idź do muzeum!
Jeśli ktoś uważa, że wizyta w Muzeum Narodowym w Poznaniu jest nudna, to prawdopodobnie nigdy tam nie był. A szkoda. Bo lekcje muzealne potrafią zaspokoić głód niejednego konesera sztuki, a na pewno tych, który swoją przygodę ze sztuką zaczęli w klasie II liceum. Mowa o wyjeździe humanistów z klasy IIa, którzy wychodząc z muzeum jednogłośnie oznajmili: „Było za krótko”.
Rzeczywiście Muzeum Narodowe w Poznaniu ma dość imponującą wystawę, dlatego każdy z „17 wspaniałych humanistów” z łatwością znalazł coś dla siebie. Jedni odnaleźli się w sztuce abstrakcyjnej, innych urzekła symbolika Jacka Malczewskiego, jeszcze innych prostota w portretowaniu dzieci przez Stanisława Wyspiańskiego. Byli też tacy, którzy usilnie poszukiwali mariny, czyli krajobrazu morskiego z łodziami czy portami, ale byli też tacy, którzy w portretach poszukiwali podobieństwa do siebie lub swoich przodków.
Jedno jest pewne. Po warsztatach z edukatorem muzealnym nikt już nie pomyli kopii z reprodukcją, a reprodukcji z repliką. Co do odróżnienia kopii od oryginału mam nadal niewielkie wątpliwości.
Ewa Genge-Korpik


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!